O czym mówi Wall Street ?

Prezydent Donald Trump wydaje się gotowy do realizacji swojej obietnicy i nałożenia wysokich ceł na Kanadę, Meksyk i Chiny, a Europa może być jego kolejnym celem. Wśród turbulencji, jakie to wywołuje na rynkach finansowych, nasuwa się jedno oczywiste pytanie – dlaczego to takie zaskoczenie?

Przecież Trump zapowiadał to od początku swojej kampanii o odzyskanie Białego Domu. Powtórzył to po listopadowych wyborach. W zeszłym tygodniu podał nawet konkretne liczby i daty rozpoczęcia taryf.

Mimo to inwestorzy nadal byli sceptyczni, czy rzeczywiście coś się wydarzy. W styczniu giełdy znacznie wzrosły, kontynuując imponujące zwyżki od zwycięstwa Trumpa w listopadzie, napędzane optymizmem związanym z deregulacją i cięciami podatkowymi, które miały wesprzeć zyski korporacji.

Powodem, dla którego inwestorzy zignorowali te dość oczywiste sygnały, jest to, że taryfy wydają się pozbawione sensu. Być może sprawdzą się jako technika negocjacyjna w celu wymuszenia ustępstw w innych kwestiach, ale z ekonomicznego punktu widzenia trudno dostrzec ich korzyści – poza gwałtownym wzrostem cen paliwa i innych towarów, co może zahamować wzrost gospodarczy.

Co więcej, ostateczna decyzja Trumpa jest bardziej ekstremalna niż zakładano. Strateg Deutsche Banku, George Saravelos, zauważył, że taryfy są trzykrotnie wyższe, niż przewidywał rynek – i pięciokrotnie większe niż wszystkie działania taryfowe Trumpa podczas jego pierwszej kadencji.

Oczywiście, Trump może jeszcze złagodzić swoją decyzję lub wycofać cła – albo może zostać do tego zmuszony przez sądy lub Kongres. Biorąc pod uwagę poniedziałkowe straty na rynkach, byłoby ogromnym zaskoczeniem, gdyby taryfy utrzymały się przez długi czas. Wydaje się mało prawdopodobne, by obowiązywały przez cztery lata.

Jedno jest pewne: chaos i niepewność pozostaną nieodłącznym elementem polityki Trumpa.

Kanada i Meksyk planują działania odwetowe wobec 25% ceł nałożonych przez prezydenta Donalda Trumpa na import z tych krajów, co może doprowadzić do wojny handlowej. Premier Kanady Justin Trudeau rozmawiał z prezydentką Meksyku Claudia Sheinbaum o współpracy w celu przeciwdziałania decyzji Trumpa, który powołał się na uprawnienia nadzwyczajne, aby wprowadzić taryfy.

  • Trump o skutkach taryf: W niedzielę Trump przyznał, że jego plany – w tym 10% cło na kanadyjskie produkty energetyczne i 10% na chiński import – mogą sprawić amerykańskim konsumentom pewien ból. Jednak w mediach społecznościowych stwierdził, że „będzie to warte swojej ceny”. Uzasadnił swoją decyzję walką z nielegalną imigracją i przemytem narkotyków przez granicę.
  • Eksperci ostrzegają: Eswar Prasad, profesor polityki handlowej z Uniwersytetu Cornella, powiedział magazynowi Barron’s, że protekcjonizm handlowy USA może poważnie zakłócić handel międzynarodowy, wpływając na szerokie grono partnerów handlowych – zarówno rywali, jak i sojuszników.
  • Obawy w Kongresie:
    • Senator Susan Collins (R-Maine) ostrzegła, że taryfy będą obciążeniem dla gospodarstw domowych, producentów, sektora leśnego, małych firm i rolników.
    • Lider mniejszości w Senacie Chuck Schumer (D-N.Y.) oszacował, że taryfy mogą kosztować amerykańskie gospodarstwa domowe 1 200 USD rocznie.
  • Kanadyjska ambasador ostrzega: Kirsten Hillman, ambasador Kanady w USA, powiedziała ABC News, że taryfy zachwieją dobrze prosperującymi stosunkami handlowymi, które zostały odnowione podczas pierwszej kadencji Trumpa po renegocjacji NAFTA.

📌 Co dalej?
Według JPMorgan efektywna stawka taryfowa na wszystkie towary w USA wzrosła teraz do 2,3%. Jeśli taryfy zostaną podniesione, mogą:

  • Podnieść ceny konsumpcyjne o 0,3%–0,6%
  • Zmniejszyć PKB USA o 0,4%–1,0%

Konsumenci szykują się na wyższe ceny żywności, alkoholu i aut

Choć Kanada i Meksyk są bardziej zależne od eksportu do USA niż odwrotnie, taryfy uderzą w kluczowe sektory amerykańskiej gospodarki i portfele konsumentów. Administracja Trumpa argumentuje, że wcześniejsze taryfy z jego pierwszej kadencji nie podniosły inflacji, jednak obecna sytuacja jest zupełnie inna.

  • Kanadyjskie działania odwetowe: Premier Justin Trudeau ogłosił cła na 155 miliardów dolarów amerykańskich towarów, z czego 30 miliardów wejdzie w życie już we wtorek.
    • Prowincje Kanady działają samodzielnie:
      • Kolumbia Brytyjska zakazała sprzedaży amerykańskiego alkoholu pochodzącego ze stanów rządzonych przez Republikanów.
      • Nowa Szkocja całkowicie wycofuje amerykański alkohol ze swoich sklepów.
  • Droższa żywność:
    • Meksyk dostarcza około 50% owoców i warzyw importowanych przez USA.
    • Ponad 80% awokado spożywanego w Stanach pochodzi z Meksyku, według Departamentu Rolnictwa USA.
    • Kanada eksportuje do USA fasolę czerwoną i pomidory koktajlowe.
  • Droższe paliwo: Według AAA średnia cena benzyny w USA wynosiła w niedzielę 3,098 USD za galon – taryfy mogą to podnieść.
  • Droższe samochody:
    • Cła podniosą koszty produkcji i mogą zakłócić łańcuchy dostaw.
    • 15% części Tesli Model Y sprzedawanych w USA pochodzi z Meksyku.

📌 Co dalej?
Jeśli taryfy się utrzymają:

  • Kanada i Meksyk mogą wpaść w recesję jeszcze w tym roku, ponieważ USA stanowią około 20% ich PKB.
  • USA również odczują skutki, ostrzega Paul Ashworth, główny ekonomista Capital Economics na Amerykę Północną.

Nowe taryfy zagrażają dekadom liberalizacji handlu, a Wall Street będzie musiała zrewidować swoje oczekiwania co do polityki gospodarczej Trumpa i jej długoterminowego wpływu na rynki.

Autor: Marek

Moja przygoda z inwestowaniem rozpoczęła się w roku 2004 z chwilą otrzymania pierwszych akcji TPSA. Jeżeli chciałbyś poznać moją historie zapraszam Cie do przeczytania informacji o autorze

Podziel się swoimi przemyśleniami

Twój email nie będzie publicznie dostępny. Pola z gwiazdką są wymagane.

{"email":"Email address invalid","url":"Website address invalid","required":"Required field missing"}

Free!

Book [Your Subject] Class!

Your first class is 100% free. Click the button below to get started!